W barwach SEMPER POLONIA
Regionalny polonijny zespół folklorystyczny „Pocyrwiyniany” to duma Koła Nr 83 „Podczerwone” Związku Podhalan w Ameryce (ZPwA). Bez grupy nie może się obejść żadna polonijna impreza ani polskie nabożeństwo w tym zakątku USA. Tym bardziej cieszymy się, że to nasza Fundacja ma możliwość pomagać młodym góralom z Illinois w podtrzymywaniu podhalańskiej tradycji w USA.
Zespół „Pocyrwiyniany” skupia w swoich szeregach młodych górali z rodzin których więzy historii i tradycji łączą z małą podhalańska wsią Podczerwone, położoną 25 km na północ od Zakopanego. Wszystkie te rodziny zrzeszone są w ZPwA, czyli organizacji tworzonej przez Polaków urodzonych i wychowanych na Podhalu, mieszkających obecnie w Stanach Zjednoczonych.
Człon zespołu tworzy obecnie 30 małych tancerzy i wokalistów, którzy – m.in. dzięki pomocy Senatu RP i Fundacji SEMPER POLONIA – mają możliwość szlifowania umiejętności pod okiem dwójki doświadczonych instruktorów i w bardzo dobrych warunkach lokalowych.
Na poziomie
Dzięki wsparciu finansowemu z Polski grupie udało się wreszcie wynająć odpowiedni lokal – próby odbywają się w sali parafialnej św. Józefa w podchicagowskim Summit – a także pozyskać nowych tancerzy.
– Do tej pory nasz zespół borykał się z brakiem chłopców. Do każdego większego występu byliśmy zmuszeni „pożyczać” chłopców z innych grup, co dla mnie osobiście było denerwujące i nie do zaakceptowania – wspomina Bill Jarończyk, przewodniczący Koła Nr 83 „Podczerwone” ZPwA, opiekun zespołu. Dopiero włączenie do zespołu nowego trenera w osobie Grzegorza Zaryckiego, Zbójnika Roku 2010 ZPwA w Illinois, rozwiązało ten swoisty problem.
– Mimo że mamy wspaniałą instruktorkę (Agnieszkę Bobak – red.), która prowadzi najlepszy zespół góralski dorosłych w USA „Wanta”, trudno było przekonać chłopców i ich rodziców do tego, że „baba” będzie ich uczyła „chłopskiego” tańca. Śmieszne, ale prawdziwe. Technika tańca męskiego jest o wiele trudniejsza, chłopaki też potrzebują „męskich” decyzji i w moim przekonaniu pan Grzegorz bardzo nam odpowiadał do tej pracy – relacjonuje Bill Jarończyk.
– Dzisiaj po kilku próbach rodzice poklepują mnie po ramieniu za wspaniały pomysł, jednak wszelkie marzenia musza być poparte realnymi decyzjami. Dzięki pomocy Fundacji SEMPER POLONIA te marzenia sie spełniają – na pierwszej powakacyjnej próbie (13 września – red.) stał się cud – mieliśmy więcej chłopaków jak dziewczynek! – cieszy się nasz rozmówca.
Pozyskanie nowego instruktora rozwiązało też inny problem „Pocyrwiynian”. – W razie nieobecności kierowniczki zespołu prowadzi zajęcia z całą grupą, co do tej pory kończyło sie odwołaniem próby – wyjaśnia Bill Jarończyk.
Ruszyli z kopyta
W poszerzonym składzie i nowym instruktorem młodzi tancerze z Chicago przygotowują się aktualnie do sezonu jesiennego i świątecznego.
– Uzupełnienie kadry otworzyło przed nami zupełnie nowe możliwości. Np. tańce grupowe takie jak zbójnicki, w którym grupa 10-14 chłopaków tańczy z ciupagami. Dopracowanie rytmu i dokładności, żeby sobie nie zrobili krzywdy, w tym tańcu jest niezwykle pracochłonne, w szczególności wtedy, gdy nowe osoby dopiero co wchodzą do grupy. To właśnie im poświęcamy obecnie najwięcej uwagi – relacjonuje Bill Jarończyk.
Ponadto trenerzy „Pocyrwiynian” przygotowują dwie najlepsze pary z grupy do festiwalu „Na Góralską Nutę”, który odbędzie się w Chicago w dniach 10-11 listopada. – Chcemy się tam pokazać z jak najlepszej strony, by godnie reprezentować także barwy Fundacji SEMPER POLONIA – zapowiada.
Zespół „Pocyrwiyniany” skupia w swoich szeregach młodych górali z rodzin których więzy historii i tradycji łączą z małą podhalańska wsią Podczerwone, położoną 25 km na północ od Zakopanego. Wszystkie te rodziny zrzeszone są w ZPwA, czyli organizacji tworzonej przez Polaków urodzonych i wychowanych na Podhalu, mieszkających obecnie w Stanach Zjednoczonych.
Człon zespołu tworzy obecnie 30 małych tancerzy i wokalistów, którzy – m.in. dzięki pomocy Senatu RP i Fundacji SEMPER POLONIA – mają możliwość szlifowania umiejętności pod okiem dwójki doświadczonych instruktorów i w bardzo dobrych warunkach lokalowych.
Na poziomie
Dzięki wsparciu finansowemu z Polski grupie udało się wreszcie wynająć odpowiedni lokal – próby odbywają się w sali parafialnej św. Józefa w podchicagowskim Summit – a także pozyskać nowych tancerzy.
– Do tej pory nasz zespół borykał się z brakiem chłopców. Do każdego większego występu byliśmy zmuszeni „pożyczać” chłopców z innych grup, co dla mnie osobiście było denerwujące i nie do zaakceptowania – wspomina Bill Jarończyk, przewodniczący Koła Nr 83 „Podczerwone” ZPwA, opiekun zespołu. Dopiero włączenie do zespołu nowego trenera w osobie Grzegorza Zaryckiego, Zbójnika Roku 2010 ZPwA w Illinois, rozwiązało ten swoisty problem.
– Mimo że mamy wspaniałą instruktorkę (Agnieszkę Bobak – red.), która prowadzi najlepszy zespół góralski dorosłych w USA „Wanta”, trudno było przekonać chłopców i ich rodziców do tego, że „baba” będzie ich uczyła „chłopskiego” tańca. Śmieszne, ale prawdziwe. Technika tańca męskiego jest o wiele trudniejsza, chłopaki też potrzebują „męskich” decyzji i w moim przekonaniu pan Grzegorz bardzo nam odpowiadał do tej pracy – relacjonuje Bill Jarończyk.
– Dzisiaj po kilku próbach rodzice poklepują mnie po ramieniu za wspaniały pomysł, jednak wszelkie marzenia musza być poparte realnymi decyzjami. Dzięki pomocy Fundacji SEMPER POLONIA te marzenia sie spełniają – na pierwszej powakacyjnej próbie (13 września – red.) stał się cud – mieliśmy więcej chłopaków jak dziewczynek! – cieszy się nasz rozmówca.
Pozyskanie nowego instruktora rozwiązało też inny problem „Pocyrwiynian”. – W razie nieobecności kierowniczki zespołu prowadzi zajęcia z całą grupą, co do tej pory kończyło sie odwołaniem próby – wyjaśnia Bill Jarończyk.
Ruszyli z kopyta
W poszerzonym składzie i nowym instruktorem młodzi tancerze z Chicago przygotowują się aktualnie do sezonu jesiennego i świątecznego.
– Uzupełnienie kadry otworzyło przed nami zupełnie nowe możliwości. Np. tańce grupowe takie jak zbójnicki, w którym grupa 10-14 chłopaków tańczy z ciupagami. Dopracowanie rytmu i dokładności, żeby sobie nie zrobili krzywdy, w tym tańcu jest niezwykle pracochłonne, w szczególności wtedy, gdy nowe osoby dopiero co wchodzą do grupy. To właśnie im poświęcamy obecnie najwięcej uwagi – relacjonuje Bill Jarończyk.
Ponadto trenerzy „Pocyrwiynian” przygotowują dwie najlepsze pary z grupy do festiwalu „Na Góralską Nutę”, który odbędzie się w Chicago w dniach 10-11 listopada. – Chcemy się tam pokazać z jak najlepszej strony, by godnie reprezentować także barwy Fundacji SEMPER POLONIA – zapowiada.

Młodzi górale z Chicago podczas treningu. Fot. Archiwum "Podcyrwiyniany"

Instruktor Grzegorz Zarycki w akcji
Źródło: IUVE.pl